OUR GAMESROOM

Wysyłając ostatnie listy na pmk zobaczyłem Twoje w wątku <to jest
prowokacja
Hmm - protestuje przeciwko obnażaniu mnie publicznie  :-)
Zaraz Ciemny wysmaży faksa do LOP (Liga Ochrony Przyrody), że maltretuję
mrówki i On miłośnik LHS, gdzie mrówki chodzą po tej wspaniałej linii i
należą do kolei, nie może na to pozwolić i stanowczo protestuje.

Piszesz:

Ale od kilku lat, wątek KaWy jest wiecznie żywy. Nawet EU11/43 które długo


były wałkowane nie wytrzymały konkurencji :-)
    Dla mnie jest to swoisty fenomen.
Nawet, gdy mnie tu nie ma miesiącami piszą o KaWie - znaczy tęsknią.
Ci ludzie tęsknią do jednoznacznego symbolu wokół, którego mogliby się
zjednoczyć - by poczuć się razem.
Tymczasem Ci, co mogliby to zrobić, aby pozbierać te zagubione wśród
wirtualnego świata dusze kolejowe są zbyt egoistyczni i narcystyczni.
pmk służy im do przeglądania się, jacy są piękni.

Pozdrawiam Cię serdecznie
Krzysztof


Hmm - protestuje przeciwko obnażaniu mnie publicznie  :-)


Hmm - wolność Słowa! :-)


Zaraz Ciemny wysmaży faksa do LOP (Liga Ochrony Przyrody), że maltretuję
mrówki i On miłośnik LHS, gdzie mrówki chodzą po tej wspaniałej linii i
należą do kolei, nie może na to pozwolić i stanowczo protestuje.


:-) Czasem to przygadywanie jest śmieszne, ale śmiać się z tego samego przez
kilka lat...

Moze tak zmiana celu? To urozmaici grupę. Jeszcze jak cel będzie kolejowy...


Nawet, gdy mnie tu nie ma miesiącami piszą o KaWie - znaczy tęsknią.


Chyba jest w tym ziarno prawdy. KaWa wrósł chyba w tę grupę na stałe. I
nawet jak "obcy" napisze coś nieodpowiedniego to winą obciążany jest KaWa.
I druga strona - jak KaWa napisze coś niegłupiego to ludzie odruchowo piszą
"KaWa znowu walnął głupotę".


Ci ludzie tęsknią do jednoznacznego symbolu wokół, którego mogliby się
zjednoczyć - by poczuć się razem.


Oj, wtedy ta grupa będzie nie dla mnie :-) Ideologia mi nie pozwoli.


Pozdrawiam Cię serdecznie


Ja również Cię pozdrawiam
PLASER

Ale dalsza dyskusja już na priva...
Śmiałem się że wątki KaWowe osiągną w  tym miesiącu pierwsze miejsce w
statystykach, ale może coś sie wyjasni...
Jak grupowicze zrozumieją o co chodzi KaWie, wtedy nie będzie już następnego
KaWowego miesiąca.
Ostatnio postulowałem pl.misc.kolej.glupoty, dziś zmieniam prośbę:
pl.misc.kolej.KaWa :-)

Krzysiu a może każdy swoj watek bedziesz zaczynal od [KaWa]?
Wtedy Ci "anty" ustawią filtry, a pozostali bedą mogli spokojnie
podyskutowac o glupotach... i poczytac o Twej milosci do Ob. Czapkiewicza

Pozdrawiam tym razem ogół czytających
PLASER

Teoria rasowej przynaleznosci? Genetyka narodowa?
A o denegeracji za pomoca chowu wsobnego slyszales?

Żubr (Bison bonasus) kojarzy się zawsze z siłą, dumą i potęgą pierwotnych lasów
europejskich. To majestatyczne zwierzę wzbudzało u ludzi podziw – zarówno u
tych, którzy polowali na nie z różnych powodów, jaki i u tych dla których
stanowiło ono obiekt zainteresowań naukowo – badawczych. Żubr nieodzownie
utożsamiany jest z ideą ochrony środowiska, a jego wizerunek stanowi symbol
Ligi Ochrony Przyrody w Polsce, gdyż to polscy naukowcy i leśnicy uchronili
gatunek przed całkowitym wyginięciem w pełnym tego słowa znaczeniu.

Do 1914 r. na wolności żyły niewielkie grupki tylko na Kaukazie i w Białowieży.
Podczas I wojny światowej został wytępiony całkowicie na obu terenach. W
okresie międzywojennym został ponownie wprowadzony i rozmnożony z okazów
utrzymywanych w ogrodach zoologicznych i zwierzyńcach Europy. Ogromny wysiłek
włożony w projekt zachowania żubra w Polsce – przyczynił się do uratowania go
przed całkowitym wyginięciem. Obecnie na terenie Polski żyje przeważająca część
stada światowego linii białowieskiej (czyli nizinnej), zwłaszcza na wolności.
Od pewnego czasu dochodzą do nas coraz częściej niepokojące, wręcz sensacyjne
wiadomości na temat żubrów. Po pierwsze pojawia się dylemat miejsca dla
powiększającego się pogłowia dziko żyjących stad. Po prostu nikt już nie chce
żubrów! Niewielkie, jak na potrzeby tych ogromnych ssaków, tereny nie mogą
pomieścić większej ich liczby. Nawet w Puszczy Białowieskiej trzeba je
dodatkowo dokarmiać, szczególnie zimą. Również sprzedaż (lub wymiana) za
granicę także nie rozwiąże problemu. Mówi się, że należałoby wprowadzić
odstrzał selekcyjny. Dla wielu miłośników przyrody i służb i organizacji
ochrony środowiska jest to ewentualność nie do pomyślenia. Oczywiście plan taki
zakładałby odpowiednie pozwolenia od Ministra Środowiska przy opiniowaniu tegoż
zamysłu wraz z leśnikami, pracownikami parków narodowych, kołami łowieckimi,
pracownikami naukowymi, ekologami itd. Mimo wszystko wizja strzelania do niemal
międzynarodowego „symbolu” działalności ochroniarskiej względem natury – wydaje
się być katastrofą. Być może nawet zaprzeczeniem idei ochrony gatunkowej
zwierząt i zaprzepaszczeniem wieloletnich starań ratowania nie tylko żubra w
przyrodzie. Ponadto sądzi się, że żubr może wyginąć w najbliższym czasie z
powodów genetycznych. Otóż odtworzone stado białowieskie pochodzi od kilku
osobników ocalałych w ogrodach zoologicznych tzn. cały czas odbywał się chów
wsobny tych zwierząt. Stopniowo następować będzie degeneracja „genetyczna”
gatunku, gdyż nie ma możliwości dopływu „świeżej krwi” (wymiany genowej) z
innych populacji, których po prostu brak na świecie. Jak potoczą się dalsze
losy dostojnego króla pierwotnych puszczy – czas pokaże. Miejmy nadzieję, że
mimo wszystko nasze piękne lasy i Parki Narodowe nie staną w przyszłości przed
możliwością nieodwracalnego okresu „bezkrólewia”.

www.mp.umk.pl/ilustracje/ciekawostki/zubr.jpg